Allegro nie ingeruje
W początkach internetu nikt nie przypuszczał, że możliwe będzie prowadzenie biznesu wyłącznie za pośrednictwem sieci. Dziś w Polsce działa ogromna ilość e-sklepów, które nie sprzedają poza siecią.
Ta formuła jest bardzo wygodna i daje możliwość sprzedaży po cenach niższych niż w tradycyjnych sklepach, oszczędność nawet do 20%. Jednakże nie możliwa byłaby taka popularność e-biznesu gdyby nie powstała witryna Allegro - dlaczego?.
W bezpośrednim kontakcie ze sprzedawcą klient odczuwał komfort psychiczny, mógł towar obejrzeć przed zakupem, mógł go zwrócić gdy był wadliwy. W sieci tak łatwo nie ma. Sprzedawca wysyła towar poprzez firmę kurierską, klient otrzymuje paczkę. Pośrednikiem w transakcji jest kurier i to w jego obecności należy paczkę otworzyć i sprawdzić jej zawartość. Jeżeli przeoczyliśmy jakiś istotny drobiazg i nie spisaliśmy protokołu zniszczenia, to nie przysługuje nam prawo reklamacji. Co jeśli przesyłka jest w stanie nienaruszonym ale zawartość jest niezgodna z zamówieniem? Jeżeli sprzedawca uzna dobrowolnie swoją winę wymienimy towar, trochę czasu to zajmie ale jeśli sprzedawca nie uzna swojej winy, pozostaje sąd cywilny.
I tutaj z pomocą kupującemu wkroczyła QXL Poland z formułą komentarzy na witrynie Allegro. Uwiarygodniło to sprzedawców, bo jeżeli kupiliśmy przedmiot wadliwy o niewielkiej wartości, to poprzez system komentarzy mogliśmy zmusić sprzedawcę do uznania reklamacji bez konieczności odwoływania się do organów ścigania.
Dzisiaj niestety system komentarzy to lipa. Kupisz coś na Allegro, zapłacisz w terminie, otrzymasz nie to co zamówiłeś lub towar będzie uszkodzony, wystawisz komentarz negatywny, otrzymasz komentarz negatywny i koniec transakcji. Nie masz pieniędzy nie masz towaru - Allegro nie ingeruje.
Jeżeli jesteś sprzedającym, także nie powinieneś czuć się bezpiecznym. Komentarz do aukcji jest potwierdzeniem jej finalizacji. Jeżeli więc ktoś zakupi towar ale za niego nie zapłaci i go nie odbierze to teoretycznie nic się nie stało, nie jesteś stratny. Błąd - jeżeli kupujący w swej dobroci za to że nie pozwałeś go do sądu wystawi ci komentarz "Wszystko OK. Polecam". Spodziewaj się że US zgłosi się po należny od sprzedaży podatek. I to ty będziesz musiał udowodnić że sprzedaży nie było. Komentarz uniemożliwi ci anulowanie aukcji. Całość stanie się ogromnym problemem jeżeli kupujący będzie nieuchwytny a kwota sprzedaży duża. Allegro także poprosi cię o prowizję od sprzedaży.
Pamiętaj !!!
Allegro nie ingeruje